Ostatni dzień wakcji spędziliśmy podziwiając stare samochody, motory, skutery, rowery w muzeum w Otrębusach. Potem krótki spacerek po warszawskiej Pradze...
Trzymając się chodzisz, raczkując swobodnie sobie siadasz... tak to znamy w Twoim wydaniu. Ale dziś łapiąc się wózka, podciągnąłeś się i samodzielnie wstałeś! Z radością powtórzyłeś nowo nabytą umiejętność ze trzy razy ;-) Mama była świadkiem tego wydarzenia. Pękamy z dumy!