niedziela, 2 grudnia 2007

tak bije Twe serduszko

ostatnie tygodnie to ciągłe badania Twego serduszka
bije doskonale, tak szybciutko...
słyszeć ten dźwięk to duże przeżycie dla nas

sobota, 1 grudnia 2007

piątek, 30 listopada 2007

czwartek, 29 listopada 2007

poniedziałek, 12 listopada 2007

poniedziałek, 15 października 2007

32 tydzień

szał

A skoro o miesiąc wcześniej możesz przyjść na świat to szał nas ogarnął.

I teraz, na początku października jesteśmy gotowi abyś już przyszedł na świat. Łóżeczko rozłożone, wanienka kupiona, ciuszki, pieluszki, pościel uprana i poprasowana. Torby do szpitala spakowane. Nawilżacz powietrza kupiony, kosmetyki do pielęgnacji też. Jest wszystko. W Twej garderobie nie zabrakło też różowego body ;-). Babcia Marysia pośpieszyła się z zakupem. Tłumaczyła, że tylko taki kolor był... Reszta ubranek bardzo ładna. Typowo chłopięca. Nawet koszulki w trupie czaszki masz ;-) takie pirackie.

poniedziałek, 1 października 2007

uuuu...

Nadszedł termin trzeciego USG.

Kochany Synu, wielki z Ciebie facet! 32 tydzień ciąży, a twoje wymiary jakbyś miał już prawie 35 tygodni! Ważysz prawie 2500 g!

Udało się złapać na fotce twoją stópkę – tę co tak kopiesz mnie. Buźki nie chciałeś pokazać, co chwilę zakrywałeś rączką. Jedno ujęcie udało się złapać, na którym widać Twe usteczka i nosek. I jak tu takiego maleństwa nie pokochać?

30 tydzień

wtorek, 25 września 2007

...

Czas szybko leci. Ale do Twego przyjścia na świat nie obeszło się bez przykrych niespodzianek. Mieliśmy wypadek samochodowy. Nie z naszej winy. Samochód do naprawy. Z tego stresu jaki mnie ogarnął zachciałeś wcześniej się urodzić. Zaczęła się normalna akcja porodowa. Wylądowałam w szpitalu, aby zatrzymać Cię w brzuszku. Niestety jeśli nie udałoby się to, to nigdy nie moglibyśmy Cię wziąć w ramiona... Dziecko w 26 tygodniu ciąży jest zbyt małe... Całe szczęście leżenie pod kroplówką, odpowiednie leki na zahamowanie skurczy przyniosły dobry rezultat. Po tygodniu wyszliśmy ze szpitala. Twój Tatko cały czas był przy nas. Bez niego nie dałabym rady myśleć pozytywnie.