Martwiliśmy się, że "przeskoczyłeś" etap raczkowania. Ale jak widać na wszystko przyjdzie pora. Pochodziłeś, ale pewnie postanowiłeś, że musisz spróbować wszystkiego... Teraz z zapałem raczkujesz. Pod kanapami nie ma ani grama kurzu. Parkiety floterujesz na wysoki połysk. Super dzielnie sobie radzisz.
Niedzielny spacer, siedzisz u taty na barana i mówisz... "mamamama..." Z niedowierzaniem spojrzelismy po sobie. No nie da się ukryć, że duma mnie Adasiu rozpiera, że pierwsze słowo to "Mama". Czekamy na "tatatatata..."