czwartek, 3 stycznia 2008
wtorek, 1 stycznia 2008
miesięczny brzdąc
pierwszy miesiąc w domu to nie tylko dla Ciebie wszystko nowe, dla nas również
poznajemy się, uczymy siebie wzajemnie, zakochujemy się w Tobie
jesteś grzecznym chłopcem, nie jest z Ciebie beksa ;-)
budzisz się co 2-3 godziny na jedzenie
poznajemy się, uczymy siebie wzajemnie, zakochujemy się w Tobie
jesteś grzecznym chłopcem, nie jest z Ciebie beksa ;-)
budzisz się co 2-3 godziny na jedzenie
wtorek, 25 grudnia 2007
poniedziałek, 24 grudnia 2007
Wigilia
niedziela, 23 grudnia 2007
sobota, 22 grudnia 2007
pierwsze manicure
poniedziałek, 17 grudnia 2007
niedziela, 16 grudnia 2007
zaczęło się!
Skurcze zaczęłam czuć już w niedzielę. Koło północy trafiliśmy do szpitala.Prywatna sala, własna położna, Twój Tata obok nas... Dopingował, trzymał za rękę, pocieszał... Ja ćwiczenia na drabinkach, piłce, leżenie w wannie.
Niestety nie udało się abyś przyszedł na świat "siłami natury". Gdyby lekarz nie podjął decyzji o cesarskim cięciu, to stałoby się najgorsze... Położyli mi Ciebie na piersi i całe zmęczenie, stres, ból odeszło w zapomnienie. Chociaż potem, nie był to najbardziej komfortowy moment w moim życiu. Niestety przez kilka dobrych dni ból cały czas mi towarzyszył.
Pierwsze chwile po narodzinach spędziłeś z Tatą. Ponad dwie godziny trzymał Cię na rekach i karmił kciukiem ;-) abyś wyrobił sobie odruch ssania. Mnie położna nauczyła jak Cię karmić, trzymać, myć pod kranem bez odrobiny strachu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

